Nazwa ta wzbudza w Polsce liczne nadzieje, ale i pewnego rodzaju obawy. Gaz łupkowy może stać się szansą na zwiększenie energetycznej niezależności, więc warto dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Gaz łupkowy należy do grupy tzw. gazów niekonwencjonalnych. Mianem takim określa się gazy, które przysparzają większych trudności przy ich wydobyciu i są w związku z tym mniej opłacalne. Na czym polega trudność w przypadku gazu łupkowego? Gaz ziemny powstawał na przestrzeni wielu milionów lat; jest on produktem gnicia roślinności, które odbywało się w warunkach wysokiej temperatury i ciśnienia. Ciepło pochodzące z wnętrza Ziemi powodowało, że z powstałej masy zaczęły się wyodrębniać poszczególne części, te cięższe zostawały na dnie, natomiast lżejsze (wśród nich gaz ziemny) zaczęły unosić się do góry, dopóki nie napotkały na nieprzepuszczalne skały. Wydobycie takich złóż jest dość proste; wystarczy, że dokona się pionowego odwiertu przez tą skałę. Gazu łupkowego natomiast w ten sposób wydobyć nie można, ponieważ jest on ciągle wewnątrz skały, w której się wykształcił. Skała ta to właśnie twardy, nieprzepuszczalny łupek.

Każdy z nas wie, że im dalej w głąb wnętrza Ziemi, tym bardziej gorąca temperatura. Właściwość tę wykorzystują elektrownie geotermalne, które pozyskują energię z wnętrza Ziemi w postaci ciepłych bądź gorących źródeł. Elektrownie geotermalne działają w wielu krajach, np. w Nowej Zelandii, Stanach Zjednoczonych czy na Filipinach. Najlepszymi warunkami do rozwoju tego typu metody pozyskiwania energii może poszczycić się jednak Islandia; znacząca większość mieszkańców tego kraju ogrzewa swoje domy właśnie za pomocą energii geotermalnej. Ma ona szereg zalet; wśród których wymienia się przede wszystkim korzystny wpływ na środowisko naturalne, a także niskie koszty eksploatacji urządzeń. Dużym plusem jest ponadto fakt powszechnego występowania wód geotermalnych pod powierzchnią Ziemi. Z drugiej strony jednak, w wielu miejscach w Polsce warunki nie sprzyjają wydobyciu, odstraszająco może działać też wysoki koszt budowy instalacji. Częstym problemem są zanieczyszczenia wód głębinowych, które wiązałyby się z koniecznością monitoringu ich poziomu.

Jednym z odnawialnych źródeł energii jest energia pochodząca z resztek materii organicznej, takich jak pozostałości pochodzenia roślinnego bądź zwierzęcego w leśnictwie i rolnictwie. Określa się je ogólnie mianem biomasy. Biomasa to jednak nie zawsze odpadki; coraz częściej mamy do czynienia między innymi z celową uprawą roślin typu proso rózgowe czy wierzba wiciowa, które są wykorzystywane do wytwarzania energii. Dzieje się tak, ponieważ spalając biomasę korzystamy z energii w niej zawartej; wydziela się ciepło, które może ulec przemianie w inny rodzaj energii, np. elektryczną. Biomasa może występować w trzech stanach skupienia. Przykładem biomasy o stałym stanie skupienia może być brykiet drzewny. Postać ciekłą mają coraz bardziej znane biopaliwa, pozyskiwane z roślin typu trzcina cukrowa, charakteryzujących się dużą zawartością cukru, które poddaje się fermentacji w celu uzyskania etanolu. Biomasa o stanie gazowym reprezentowana jest przez gaz błotny, będący mieszaniną metanu i dwutlenku węgla. Używa się go np. w silnikach iskrowych.
